piątek, 19 kwietnia 2013

Top10 w Kairze, czyli subiektywny mini-przewodnik. Część 2.


Wybieracie się do Kairu i zastanawiacie się co zobaczyć? Przyjeżdżacie tutaj kolejny raz i chcecie odkryć coś nowego? Mam nadzieję, że mój subiektywny mini-przewodnik po Kairze pomoże Wam odkryć miejsca mniej znane, co nie znaczy mniej interesujące.


6. Kawiarnianym szlakiem przez Downtown

Kair znany jest jako „Miasto tysiąca minaretów”, ale moim zdaniem zasługuje on także na miano „Miasta miliona kawiarni”. Herbatę i kawę można wypić tu niemal wszędzie. Na każdym rogu, w każdej uliczce, nawet pod mostami i na mostach,  znajdują się niewielkie punkty, w których są one podawane. Zazwyczaj wystarczy kilka plastikowych krzeseł, przenośne stoliki i kafejka jest już gotowa. Czasami warto zagubić się w lokalnych uliczkach i znaleźć  kafejkę, której klimat odpowiada nam najbardziej. Poniżej polecam jednak miejsca, które mają swój unikalny charakter.

Shams Cafe - znajduje się w ciasnej uliczce, niedaleko ruchliwej ulicy 26 lipca. Jest to dość ciekawe miejsce z charakterystycznymi malowidłami na ścianach. Napojów w ofercie nie jest zbyt wiele, ale  warto tu przysiąść wieczorem, by rozkoszować się atmosferą Kairu – czas płynie leniwie, Egipcjanie sączą herbatę popijając ją lodowatą wodą, palą shishę i grają w tawlę, czyli backgamona. Warto z bliska przyjrzeć się ich grze – wielu z nich osiągnęło takie mistrzostwo i prędkość, że przyglądający może stracić orientację, co dzieje się na planszy. Jeszcze lepiej jest wypożyczyć planszę i dołączyć do grających.
                                       Więcej o Shams Cafe

Umm Kalthoum Cafe – pieszo, kilka minut drogi od Shams Cafe znajduje się Umm Kalthoum Cafe, w którym można posłuchać pieśni tej najbardziej znanej egipskiej pieśniarki. Jej muzyka do dziś budzi sentymentalne wspomnienia wśród Egipcjan, którzy z rozrzewnieniem wspominają czasy, kiedy żyła największa diva Egiptu. Kawiarnia przypomina muzeum, w którego oszklonych ścianach odbijają się złote posągi artystki oraz obrazy i zdjęcia, które ją przedstawiają . Gdzieniegdzie, pomiędzy nimi,  pojawiają się odbicia kawiarnianych gości, którzy oddają się tu przyjemności wypicia herbaty czy wypalenia shishy.
                                       Więcej o Umm Kalthoum Cafe

Kiedy już nacieszymy oczy tawlą, a uszy pieśniami Umm Kalthoum przychodzi pora na ucztę dla ciała. Przebywającym w Downtown polecam restaurację Felfela  znajdującą się niedaleko Placu Tahrir, niemal przy ulicy Talaat Harb. W menu znajdują się tradycyjne egipskie dania, w tym przekąski typu babaganush (pasta z bakłażana), czy hummus (pasta z ciecierzycy) serwowane z tradycyjnym egipskim chlebem-kieszonką. Nie może także zabraknąć falafela, czyli dobrze przyprawionych kotletów z ciecierzycy, a do obiadu można zamówić wino.
Uwaga! Od strony Talaat Harb znajduje się bar o tej samej nazwie, a wejście do restauracji jest zaraz obok, w zaułku, który jest do niej prostopadły.
Więcej o Felfela

7. Targ wielbłądów w Birkasz. Dawniej targ wielbłądów znajdował w Kairze, ale kilka lat temu został przeniesiony na obrzeża tej ogromnej metropolii, do Birkash, w kierunku na Aleksandrię. Gdyby nie fakt, że targ wielbłądów znajduje się nieco na uboczu i trzeba wziąć taksówkę, aby tam dojechać, na pewno zająłby wyższą pozycję w moim rankingu. Jest to miejsce, które niewątpliwie trzeba zobaczyć! W każdy piątek od wczesnych godzin porannych setki, czy tysiące wielbłądów zmieniają tam swoich właścicieli. Przechadzający się wśród nich sprzedawcy i kupujący w galabijach, z turbanami na głowach i kijami w dłoniach potęgują wrażenie jakbyśmy cofnęli się w czasie (no może z wyjątkiem telefonów komórkowych i samochodów).

Przeczytaj więcej:
Wielbłądy po horyzont (galeria)
Relacja z targu wielbłądów w Birkash



8. Podziemne kościoły na Mokkatamie. Miasto Śmieciarzy, podobnie jak Miasto Umarłych, jest jedną z najbiedniejszych części Kairu zamieszkiwaną głównie przez Koptów zajmujących się segregacją odpadów. To tutaj przywożone są śmieci niemal z całego Kairu, by następnie ręcznie, na ulicach lub w domach dokonywać ich segregacji. Wystarczy jednak wjechać drogą do góry, aby przy samych Wzgórzach Mokkatam odkryć wykute w skałach koptyjskie kościoły, które powstały tutaj zaledwie kilkadziesiąt lat temu, a które służą tutejszej społeczności Koptów. Kościoły są ciekawe ze względu na swoją formę – wykute w skale zdobione są także wykutymi w skałach płaskorzeźbami. Oprócz Świętej Rodziny można zobaczyć wizerunki świętych oraz tablice z dziesięcioma przykazaniami napisanymi po ... arabsku. W niedzielne poranki odbywają się tutaj msze święte, a przy odrobinie szczęścia można zobaczyć chrzest dzieci, które wkładane są do wody, a następnie ubierane w bardzo zdobne stroje.

Po odwiedzeniu podziemnych kościołów można jeszcze wjechać na wzgórza Mokkatam, aby przy dobrej widoczności zobaczyć jak wokół Kairu rozlokowane są piramidy (więcej).

Przeczytaj więcej:
Podziemne sanktuarium na Wzgórzach Mokkatam
http://www.cavechurch.com



9. Nilometr – znajdujący się na wyspie Roda Nilometr nie należy do najczęściej odwiedzanych atrakcji Kairu, choć jest na swój sposób wyjątkowy. Przez tysiąclecia rytm życia w Egipcie wyznaczany był przez coroczne wylewy Nilu, a mierzenie jego poziomów pozwalało na oszacowanie wielkości zbiorów. Gdy poziom Nilu był wysoki - radośnie świętowano, gdy zaś niski – wznoszono modły o urodzaj. Od czasu budowy tamy asuańskiej Nilometr stał się bezużyteczny. Nilometr na wyspie Roda znajdował się tu już w czasach starożytnych, ale ten który możemy dzisiaj zobaczyć zbudowano w IX wieku.



10. Wirujący derwisze (sufi dance) – na zakończenie dnia, choć dzień w Kairze trwa aż do rana, proponuję występy tańczących derwiszy w wikali Al Ghouri, niedaleko  meczetu Al Azhar, po drugiej stronie ulicy niż Khan al Khalili. Występy zaczynają się popisami muzycznymi, by z czasem nabrać coraz większego tempa. Tańczący zaczynają się kręcić, i kręcić, tak że pod koniec można odnieść wrażenie, że wraz z nimi wiruje cały świat.

Występy odbywają się wieczorami w każdą środę i sobotę. Wstęp wolny, ale warto przyjść pół godziny do godziny przed występem, aby zająć dobre miejsca.

Przeczytaj więcej:
Kolorowy zawrót głowy


Po takich występach pozostaje tylko udać się na wieczorny spacer, przysiąść w lokalnej kawiarence i podobnie jak Egipcjanie cieszyć się nocnym życiem, aż do białego rana ...

* * *
Zobacz także:
Top10 w Kairze, czyli subiektywny mini-przewodnik. Cześć 1.
Kącik podróżnika, czyli to warto zobaczyć
Kair- miasto tysiąca minaretów

2 komentarze:

Marta Milosz pisze...

Ostatnio czytałam artykuł, że liczba turystów w Egipcie drastycznie spada, a szkoda, bo pewnie przełoży się to na budżet przeznaczany na rozwijanie turystyki i dbanie o zabytki :( gdy tylko wybierzemy się do Kairu, na pewno skorzystamy w przewodnika:)
pozdrawiamy i zapraszamy: http://marta-milosz.blogspot.com

Kasia pisze...

mimo checi Kair mi nie po drodze, ale dobrze jest wiedziec na przyszlosc gdzie sie wybrac:)